fbpx

Czy motywacją zawsze musi być kara?

Ostatnio aktualizowane: 21.02.24

 

W większości społeczeństw pedagodzy i opiekunowie, a także rodzice, no i oczywiście młode pokolenie, wszyscy są przyzwyczajeni do tego, że motywacją do działania jest system kar i nagród. Czy jednak jest to tylko i wyłącznie jedyna słuszna droga, która będzie gwarantować jakiekolwiek postępy w nauce lub wychowaniu?

Czy tylko w ten sposób można oduczyć na przykład grać w gry hazardowe bez depozytu albo zachęcić dziecko do odrabiania zadań domowych? A może jednak bez takiego schematu dydaktycznego da się funkcjonować i osiągać duże sukcesy? Opinie na ten temat są rozmaite. Pojawiają się głosy, że możliwe jest całkowite i kategoryczny odcięcie się od stosowania rozmaitych zachęt. Argumentuje się to w ten sposób, że małoletni po prostu musi coś robić i koniec. Tak naprawdę trudno jest to zrozumieć racjonalnie, choć siłą rzeczy też przyzwyczajamy się do takiej koncepcji, która przekłada się na całe funkcjonowanie w życiu społecznym. Wiele jest także opinii na temat samych nagród wykorzystywanych w nauczaniu. Jest wiele dowodów na to, że w praktyce wcale nie będą uczyć aktywności prospołecznej. Mogą po prostu “rozpuszczać” dzieci.

 

Czy można całkowicie się odciąć od wzmocnień?

Warto też sobie to uświadomić, że absolutnie nie możemy zrezygnować ze wszystkich wzmocnień takich jak nagrody i zachęty. Działając w ten sposób w końcu doszłoby do zaprzeczenia fundamentów teorii uczenia się. Chodzi przecież o warunkowanie klasyczne i sprawcze. Osoba, która się uczy, musi mieć przecież jakąś świadomość, że po coś pobieramy nauki. Musi istnieć jakaś pozytywna korelacja, która będzie zachodzić pomiędzy pozyskiwaniem nowych umiejętności i wzmocnieniem, które wystąpi po danym zachowaniu. Jest wiele badań naukowych wskazujących na to, że fakt, że małoletni będzie odtwarzać zachowania nauczycieli i rodziców, będzie w dużej mierze uzależnione od tego, czy sytuacja oraz zachowania i taki model działania będą dla niego wzmacniające.

Klasyczne pojęcie wartościowania

Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że pedagogika oraz dydaktyka to będą dziedziny wiedzy, które przecież będą nieustannie przechodziły ewolucję tak samo jak inne nauki. Jak wszyscy pamiętamy, jeszcze kilkadziesiąt lat temu powszechnie stosowane były kary cielesne w systemach szkolnictwa na całym świecie. Obecnie żyjące pokolenia doskonale pamiętają, z czym mogło się spotkać złe zachowanie ucznia w klasie. W ruch szły na przykład linijki, którymi wymierzano bolesną cielesną karę. Teraz jest to oczywiście nie do pomyślenia, ale wielokrotnie stosuje się przemoc psychiczną w postaci krzyku. Uważano to za wartościowe modele działania, które sprawdzają się w praktyce, ponieważ generują efekt. Zapominamy o tym, że jest to jednak efekt krótkotrwały i jest oparty na strachu. Wcale więc tak naprawdę nie będzie usuwać problemu, a może wręcz uczyć agresji. Kolejne pokolenie przejmuje takie zachowania i postępu tu raczej nie zauważymy. Nie wszystkie społeczeństwa jednak funkcjonują w ten sposób i jak się okazuje, inne działania mogą odnosić pozytywne skutki.

 

System nauki bez złych stopni

Modelowym przykładem będą kraje skandynawskie, gdzie we wczesnych latach szkolnych rezygnuje się z wartościowania, jeśli chodzi o ocenę nauki dzieci. Główne założenie dotyczące niewystawania stopni odnosi się do tego, aby w efekcie nie wprowadzać dużych różnic pomiędzy dziećmi. W ten sposób często wytwarzają się u małoletnich chore ambicje, ale także ogromne kompleksy. Oczywiście system taki będzie wymagać jeszcze dokładniejszego dopracowania, ale jest to jeden z obecnie najczęściej uważanych przez grono naukowe właściwych modeli edukacyjnych.

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ